Archiwum styczeń 2015


sty 17 2015 Dręczące to wszystko...
Komentarze: 0

Dziś po tygodniu czasu znalazłam temat o jakim można napisać. Po przeprowadzeniu sondy ( u najbliżej siedzących ludzi w długiej ławce) zebrałam wszystko w całość. Temat brzmi:

,,Pytania, które sobie zadajemy, lecz nie umiemy na nie udzielić odpowiedzi"

1.Ilu ludzi żuje gumę podczas, gdy Ty wykonujesz tę samą czynność?

Według książki pt.: ,, Kupa faktów" na ok. 7 miliardów ludzi (jak mówi ciocia Wikipedia) taką czynność jak żucie gumy wykonuje ok. 40% ludzi.
 Nie wiem jak Wy, ale ja uważam, że odrobinę więcej, gdyż większość ludu lubi mieć świeży, owocowy oddech po zjedzonej wcześniej pizzy z salami, serem i sosem czosnkowym razy 2.

2. Ile razy człowiek potrafi się uśmiechnąć w życiu?

Wiadomo, że człowiek śmieje się bardzo często, nawet aż za często, np.: na pogrzebach podczas przemawiania księdza czy kogoś tam, wokół cisza i tylko czyjś słychać śmiech...

Nigdzie nie znalazłam odpowiedzi na to pytanie, by jakoś się na niej odwzorcować i zamienić we własne słowa i opinie. Z tego co mi się wydaje nie było jeszcze nawet takich badań...

Widocznie takie badanie byłoby zbyt męczące jak na jednego człowieka... dlaczego?- Ja to widzę tak...

Wybrani rodzice nowo narodzonego człowieka musieliby non stop mieć włączoną kamerę i filmować jak się cieszy dzieciak... Przychodzi pora, kiedy dziecko nauczyło się liczyć i rodzice powierzają mu to zadanie mówiąc: ,, Dziecko, śmiałeś się już 5468 razy. Teraz twoja kolej byś przejął to zadanie dla którego ludzkość ma się dowiedzieć ile razy w życiu człek potrafi się zaśmiać... Wierzymy w Ciebie." Rodzice i tak mu nie wierzą, dlatego wynajmują detektywów, aż dzieciak nie wytrzymuje tej presji i się albo zabija, albo przestaje się śmiać, albo zaczyna się śmiać tyle, żeby dać błędne wyniki. I tak ludzkość zaczyna żyć w kłamstwie, bo albo śmieją się 1000073773837 razy,  albo 678977 razy.
Należy pamiętać, że to też zależy od przeżyć smutnych i tych weselszych...
To jak? Robimy taki eksperyment z naszymi dziećmi w przyszłości?

3. Co by było, gdyby człowiek zaczął używać 100% swojego mózgu?

Naukowcy jeszcze tak naprawdę nie potwierdzili, że wykorzystujemy 10% naszego mózgu. Opinie są podzielone. Jedni mówią, że znamy swój mózg i wykorzystujemy go w stu procentach,  drudzy mówią, że 10% wykorzystują uczeni z osiągnięciami, a ludzie przeciętni tak dla zachęty napiszę 5%.
Oglądaliście może film pt.: ,,Lucy"?
Może to ten film jakoś wpłynął na to jak myślę, ale jestem opinii, że cywilizacja wykorzystująca 100% mózgu rozwaliłaby świat, a rozmowy nie miałyby sensu, gdyż każdy wiedziałby wszystko o wszystkim i o każdym...

4. Kiedy przemoc w Internecie zacznie być karana?

Przemoc w Internecie... Sądzę, że kiedyś na pewno zacznie być karana, ponieważ to co dzieje się z psychiką młodych ludzi i ich reakcja na obraźliwe komentarze czy cokolwiek co ich boli doprowadza zwykle do nieprzyjaznych skutków. Natomiast wyobrażam sobie to, jak sytuacja z narkotykami tylko że w mniejszym stopniu karania. Uważam, że będzie to raz wykrywane, raz nie. Jednego złapią, a drugiemu się upiecze. Ale przemoc w Internecie nigdy nie minie.

P.s: Chyba, że unicestwimy hejterów. Ale świat byłby dla nas dziwny bez takich ludzi. Muszą przecież istnieć jacyś ludzie, którym się nudzi i którzy z zazdrości uzupełniają komentarze hejtem, przy czym ten komentarz często wydaje się być śmiesznym.


5. Dlaczego nie można zobaczyć tego co ludzie o nas myślą?

Czasem fajnie byłoby zajrzeć komuś w myśli, chociaż raz dziennie, patrząc w oczy. Na przykład: jest sobie dwoje ludzi prowadzących rozmowę... nagle ta urywa się. Pierwszy jak i drugi nie wie co ma powiedzieć, ale też nie chce odejść tak po prostu. Co robi? Patrzy w oczy osobnika, z którym prowadził tę rozmowę i już wie, że może sobie odejść mówiąc tylko ,, Dobra ja spadam... jak chciałbyś/abyś pogadać to dzwoń to się umówimy na kolejną rozmowę". Sprawa załatwiona.

Summa summarum:
Może nawet życie dorosłych jak i młodzieży byłoby łatwiejsze, gdyby wiedziało się wszystko, gdyby znało się myśli innych itp., lecz matka natura skrywa w sobie wiele tajemnic.


 



sty 10 2015 Na wstęp
Komentarze: 0

Na wstęp:

Nie wiedząc jak zacząć to dzieło, które piszę po raz pierwszy, zacznę może od przedstawienia się.

Mam na imię Julita. Tak wiem... dziwne, rzadko spotykane, ale piękne imię. Jestem trochę osobą przypominającą narcyza, lecz panuję nad tym.

Uczęszczam do szkoły zwanej gimnazjum, ale dla mnie to dżungla. Rękami i nogami zapierałam się, by nie stać się jak inne osoby, które tylko i wyłącznie wtapiają się w tłum, lecz przegrałam tę walkę. Można powiedzieć, że połowicznie jestem gimbem... Ale wydaje mi się, że zginęłabym w tej dżungli, gdymbym taka nie była. Ludzki gatunek zrobi wszystko, by przetrwać.

Słucham muzyki alternatywnej jak i rock. Więc polecilibyście jakieś nutki w komentarzach? :)

Tak naprawdę... założyłam tego bloga, po to by się czymś zająć i żeby to zajęcie nie było porzucone w kąt jak inne, które próbowałam robić, lecz albo się w nich nie sprawdzałam, albo brakowało poprostu cierpliwości (której niestety mam mało).

Nie mam planu na ten blog. Bardzo możliwe, że znajdą się tu jakieś opowiadania, które na którejś z lekcji, ze snu czy może w którejś z mniej ważnej chwili wpadną mi do głowy. Napewno będą tu zawarte poglądy, gdyż od tego nie da się uciec. :)

wiisnia : : ja